OBRAZ „CHRAPAMI MALOWANE” (DUŻY) Zobacz większe

OBRAZ „CHRAPAMI MALOWANE” (DUŻY)

FC1741

Nowy produkt

„Chrapami Malowane” to seria unikalnych obrazów wykonanych przez zwierzaki z Fundacji Centaurus.

Wymiary: 70 x 50 cm

Więcej szczegółów

Ostatnie egzemplarze!

400,00 zł

Więcej informacji

"Pewni ludzie skreślili moje życie, inni pozwolili bym został artystą"

Z całą pewnością jest wiele osób, które zgodzą się ze stwierdzeniem, że sens sztuki współczesnej nie jest łatwy do uchwycenia, a odczytanie motywacji, które napędzają artystów często może sprawiać kłopot. Coś, co w założeniu ma być odmianą dla tych wszystkich widoków wież kościelnych, uwiecznionych przez malarzy średniowiecznych, zaskakująco często wprawia po prostu w zakłopotanie.

Bez wątpliwości z taką sytuacją nie spotyka się sztuka naszych malarzy. Ich intencje są dość jasne, a przesłania kryjące się za wszystkimi kolorowymi plamami łatwe do odczytania. I choć sznyt każdego z nich jest absolutnie unikalny, przyświeca im jedna idea i ma ona charakter zgoła pragmatyczny – malują oni wyłącznie po to, żeby zarobić na owies! Ale nie tylko; również słomę, jabłka, otręby czy wysłodki buraczane. Słowem wszystko to, co w zdrowej końskiej diecie jest niezbędne.

A no właśnie, pewnie jeszcze nie wspominałem, że malarze, o których tu mowa to podopieczni Fundacji Centaurus – konie i osiołki, mieszkańcy naszego folwarku w Szczedrzykowicach – największego w Europie azylu dla koni i innych zwierząt, które uratowaliśmy przed tragicznym losem.

Spośród blisko czterystu kopytnych podopiecznych Fundacji, wydaje się, iż to właśnie ogier Lakuś i osiołek Wiesio przejawiają największy talent i zamiłowanie do malarstwa. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że wykazują oni największy głód sztuki, ponieważ malują przy użyciu marchwi.

Oczywiście do malowania używane są nietoksyczne i całkowicie bezpieczne dla koni farby, które to zwierzęta rozprowadzają po powierzchni płótna za pomocą pokrojonych wcześniej warzyw; zostawiają przy tym malownicze plamy po chrapach, językach i wąsach. Mimo, iż oba zwierzęta korzystają z tych samych narzędzi, styl obu artystów znacząco się różni.

Wiesia cechuje niesamowita wręcz powściągliwość. W swojej sztuce kieruje się zasadą amor vacui - umiłowaniem wolnej przestrzeni. Jako stary osioł nie lubi się przemęczać, marchewki skubie delikatnie, a jego ruchy cechuje wyjątkowa precyzja. Jego obrazy reprezentują najwyższej jakości minimalizm.

Lakuś ma zupełnie inną technikę, maluje szerokimi ruchami chrap, odważnie i śmiało zamiata marchew po złaknionym farby płótnie. Jak na ogiera przystało, Lakuś jest wyjątkowo żywotny i to przejawia się również w jego stylu. Jego obrazy przepełnione są wyjątkowym dramatyzmem, są zarazem romantyczne i sentymentalne, bo taka też jest jego dusza - rozdarta i wrażliwa.